Bałwanki w zimieKiedy za oknem wiatr i mróz, miejsce maluszka jest w ciepłym domu. Jednak nie oznacza to, że zimowe uroki dziecko powinno oglądać tylko przez okienną szybę. Zimowe spacery są bardzo potrzebne – trzeba się tylko do nich odpowiednio przygotować.

Skóra nowo narodzonego malca nie ma „łatwego życia”. Pełną dojrzałość osiągnie dopiero 2-3 lata od przyjścia dziecka na świat i do tego czasu będzie szczególnie narażona na szkodliwe czynniki zewnętrzne. A do nich niewątpliwie zaliczyć można wiatr czy niskie temperatury. Dlatego właśnie zimą skórze należy się jeszcze bardziej wyjątkowa pielęgnacja. Oto kilka porad jak zadbać o skórę tak, by maluch mógł bezpiecznie cieszyć się zimową aurą.

 

Nie tylko słupek rtęci...

Zanim przejdziemy do meritum sprawy, wyjaśnijmy kiedy dziecko może wyjść na dwór a kiedy powinno zostać w domu. Podejmując taką decyzję warto wziąć pod uwagę nie tylko ilość kresek na termometrze, ale i tzw. „czynnik chłodzenia wiatrem”. Czasem bowiem, w teoretycznie cieplejszy dzień, odczuwalna temperatura jest niższa, niż w ten mroźny ale bezwietrzny. Odnoście temperatury, to najmłodsze dzieci, do 6. m.ż., mogą bezpiecznie spacerować w temperaturze odczuwalnej do -5°C. Starsze brzdące, które już samodzielnie maszerują, można zabrać na spacer, kiedy na słupku rtęci jest do -8°C.

Czas do domu

To nie chłodne rączki a kark jest wyznacznikiem tego, że pora do domu. Jeśli kark jest zimny, znaczy że maluch zmarzł (jeśli jest spocony, doszło do przegrzania) i należy zakończyć spacer.

Moda „na cebulkę”

W doborze spacerowego ubranka kieruj się własnym odczuciem ciepła, z poprawką na to, że dziecko leżące w wózku potrzebuje jeszcze jednej warstwy. Uniwersalna zasada brzmi: pociechy ubieramy na cebulkę, gdyż powietrze między warstwami ubrań tworzy dodatkową izolację przed zimnem. Pamiętaj też o superchłonnej pieluszce – maleństwo może się przeziębić, jeśli jego pupa będzie miała kontakt z chłodnym moczem.

Dobra rada

Masz w domu małego „antyśpiocha”? Zabierz go na zimowy spacer – chłodne powietrze dotlenia organizm i pomaga w zasypianiu.

ABC zimowej pielęgnacji

A. PRZED WYJŚCIEM NA DWÓR zawsze dobrze nakremuj maluszkowi buzię. Najlepiej sięgnij po krem na każdą pogodę, który nie zawiera wody i skutecznie zabezpieczy jego twarzyczkę przed wiatrem, zimnem i niskimi temperaturami. Nie używaj kremów nawilżających, bo nie spełniają one roli ochronnej. Nie odkładaj też smarowania na ostatnią chwilę, gdy maluch będzie już ubrany. Nałóż krem na policzki, nosek i brodę co najmniej 15 minut przed wyjściem – po to, by dobrze się wchłonął, jeszcze zanim dziecko wyjdzie na mróz. B. CIEPŁE, PRZESUSZONE POWIETRZE, jakie panuje w naszych mieszkaniach w czasie zimowych miesięcy, powoduje, że skóra na całym ciele wysusza się, a wtedy łatwo ulega podrażnieniu. Aby tego uniknąć, po każdej kąpieli smaruj malca kosmetykami nawilżającymi, które tworzą na skórze ochronny film chroniący przed wysuszeniem. Nawilżaj również śluzówkę noska, najlepiej preparatami z wodą morską w spray’u. C. PRZEBYWAJĄC NA MROZIE, nigdy nie zasłaniaj dziecku noska i ust – w przeciwnym razie mogą ulec odmrożeniu.


Zdjęcia Malutków

Brak grafik